NASZ PAPIEŻ – NAJWIĘKSZY AUTORYTET OBECNYCH CZASÓW

John_paul_2_coa.svg Jak żył jakoś go nie potrafiłem słuchać. Nie miałem czasu ani chęci. Oglądałem go w TV, byłem  na mszach w Gdańsku podczas jego pielgrzymek do Ojczyzny. Nie mniej jednak jego słowa i przesłanie nie docierały do mnie. Byłem na nie zamknięty i obojętny. Z perspektywy czasu, tych dziesięciu lat widzę ile mnie ominęło.

Teraz wiem już, że wraz z jego śmiercią skończył się dla Polski pewien okres. Nasz Papież był ostatnim wielkim autorytetem tych czasów, z którym wszyscy się w naszym kraju liczyli. Mogli być niewierzący, nie zgadzać się z jego wypowiedziami i przesłaniem, ale był on szanowany a każda jego wypowiedź była powszechnie uznawana. Wraz z jego śmiercią znikły wszelkie obiekcje, zasady rządzących i kształtujących opinie społeczne. Początkowo, jak z dziećmi, były to nieśmiałe próby. Następnie zachowanie pewnych osób i środowisk stawało się coraz bardziej zuchwałe. Po dziesięciu latach od śmierci Świętego Jana Pawła II mamy w Polsce niespotykany dotąd zalew lewackiej ideologii przy biernej postawie ogółu. Polakom wszczepiane są hasła o momencie powstania życia, od kiedy ono zaczyna być życiem a do kiedy jest tylko zarodkiem. Mamy dyskusję o in vitro, legalizacji związków homoseksualnych, adopcjach dzieci przez gejowskie pary, pigułkach poronnych itd. Z resztą nie tylko dyskusję, ale też wprowadzanie tego w życie. Kreowana jest nowa definicja rodziny. Sześciokolorowa tęcza, symbol środowisk LGBT, jest nowym symbolem stolicy pilnie strzeżonym przez służby miejskie. Lekarze sprzeciwiający się wykonywaniu aborcji, czyli zabijaniu nienarodzonych dzieci, są zwalniani z pracy, prześladowani i wyśmiewani. Niebezpieczna ideologia gender sprytnie wpychana jest pod strzechy z każdej strony. Trzeba być naprawdę czujnym, aby uchronić i uodpornić siebie i swoje dzieci na te patologiczne zachowania i postawy.

Kościół jest w głębokiej defensywie, gdyż media głównego  nurtu narzuciły swoją narrację i atakują go z każdej strony. Hierarchowie polskiego kościoła sami są trochę temu winni, tolerując lub pozwalając na wybryki różnych księży i ich celebryckie „romanse” z mediami. Myślę o księżach: Lemańskim, Bonieckim, Sowie, Pieronku, Gocłowskim itp. Nagonka na księży pedofilów przybrała olbrzymi rozmiar, ale w tym działaniu nie chodzi przecież o potępianie tego strasznego przestępstwa. Tu chodzi o podważenie autorytetów i instytucji Kościoła.

Wierni są zagubieni bo potrzebują jasnego przekazu. Nawet jeśli on jest to, moim zdaniem, nie dociera właściwie do adresatów. Trzeba uderzyć się w piersi, podnieść głowy i się nie poddawać. Biskupi stracili czujność i przespali moment. Czas się obudzić i zacząć działać póki nie jest za późno. Potrzeba jasnego, zrozumiałego przekazu, nowoczesnej formy i determinacji…..

A nasz Papież, dzisiaj, w dziesiątą rocznicę swojej śmierci, przewraca się w grobie patrząc na to, co się porobiło w jego ukochanej Ojczyźnie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>