WYGRA DUDA BO WIARA CZYNI CUDA

ANTY No i wydarzyło się to w co wielu nie wierzyło! W pierwszej turze wyborów prezydenckich 2015 zwyciężył Andrzej Duda. Ogrom mojej radości jest trudny do opisania ze względu na zmasowany atak i maksymalne utrudnianie dostępu do mediów mainstreamowych dla głównego kandydata opozycji. Nie mniej to jest ciągle dopiero połowa drogi i za niespełna 1,5 tygodnia bardzo liczę na powtórkę z wygranej. Widać, że można. Trzeba chcieć i wierzyć w to co się robi. Ciężka praca i poświęcenie połączone z charyzmą i kompetencjami jednak procentują. Cieszę się niezmiernie bo widać, że jednak jest szansa, abym nie musiał stawać przed trudnymi wyborami życiowymi dotyczącymi miejsca zamieszkania i wyjazdu z mojej Ojczyzny.

Jestem też autentycznie przerażony poziomem jaki prezentuje nasz obecny Prezydent. Lawina kompromitujących wystąpień, rozmów i zachowań jakie tylko w ostatnim czasie miały miejsce nie jest przypadkowa. Ten człowiek od zawsze taki był. Niestety. To tylko kampania wyborcza sprawiła, że szczelna kurtyna kryjąca kandydata, opadła czy raczej lekko się odsłoniła. Wielka nerwowość jaka obecnie przebija z prawie wszystkich jego działań potęguje poczucie nadziei, ale też powoduje refleksję do czego on i jego ludzi są jeszcze zdolni, aby utrzymać władzę. Mimo czarowania i mamienia pięknymi słowami to właśnie obóz władzy i obecnego Prezydenta sieje agresję, nienawiść i pogardę wobec innych. Wypowiedzi p. Niesiołowskiego i jemu podobnych urągają godności posła i są poniżej dopuszczalnych granic w dyskusji publicznej. W normalnym kraju po jednym takim wyskoku byłby on na czarnej liście osób niewiarygodnych i na marginesie społecznym. U nas na margines próbuje się jednak wepchnąć Kaczyńskiego, Macierewicza robiąc z nich demonów i opętanych nienawiścią szaleńców. Potęga działania mediów i sztabu PR-owców robi swoje. Na szczęście ludzie otwierają oczy i powoli mają tego dość. Gra się toczy jednak o wysoką stawkę i wobec realnej perspektywy utraty władzy może dojść do sytuacji niestandardowych.  Mam nadzieję, że jednak to się nie wydarzy. Ze swojej strony staram się tego pilnować jako członek obwodowej komisji wyborczej. Staram się przekonać osoby zainteresowane i otwarte na merytoryczną dyskusję. Nie ma ich zbyt wiele niestety. Tyle mogę zrobić, dać od siebie i mam poczucie dobrze spełnianego obowiązku. Każde nawet najdrobniejsze działanie się liczy i składa na sukces ostateczny.

Trwa czas decydujących działań przed drugą turą – Komorowski co dzień się dalej kompromituje, a Duda utrzymuje wysoki poziom pomysłowości w działaniu i narzuca swoją narrację. Media mainstreamu robią co mogą, ale mam wrażenie, że to przestało już działać. Nie mniej myślę jednak, że decydującymi o ostatecznym wyniku wyborów będą dwie debaty pomiędzy kandydatami. W końcu dojdzie do bezpośredniej konfrontacji i nie wyobrażam sobie innego rozstrzygnięcia jak miażdżącego zwycięstwa Andrzeja Dudy. Ja i wielu ludzi już to wie, ale teraz będzie w końcu szansa aby przekonać pozostałych do głosowania właśnie na niego. Szkoda, że nie będzie debaty u Kukiza i w TV Trwam bo na pewno były by też bardzo ciekawe. Duda wyrażał gotowość, Komorowski nie. Dziwna to postawa i nie do końca ją rozumiem.

Kończąc ten wpis chciałbym powiedzieć, że ja wiem jedno i wierze w to mocno. Warto marzyć bo marzenia się czasem spełniają, a w dniu 24 maja 2015 roku dojdzie do zmiany Prezydenta RP!

ps. A na zupełny koniec, rozśmiejszajka :)

redbul

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>